Ze względu na okres wakacyjny i moje rozprężenie urlopowe, postanowiłam od nieco innej strony podejść do jakiegoś blogowego tematu (pomimo wielu „poważnych”, „branżowych” pomysłów, które domagają się ode mnie blogowej realizacji…). W związku z tym, na samym początku, chciałabym się Wam zwierzyć, moi drodzy Czytelnicy, że bardzo lubię bajki; zwłaszcza te wszystkie nowoczesne, animowane kreskówki…

 

Moją szczególną uwagę zwróciła intensywna promocja filmu „Merida waleczna” („Brave”), którego polska premiera zapowiedzenia jest na 17 sierpnia. „Merida” to opowieść o szkockiej księżniczce z dawnych czasów, która kocha niezależność i uwielbia przygody… W zwiastunie oglądamy próby zdobycia ręki księżniczki przez nieudolnych kandydatów, którzy w ramach zalotów popisują się umiejętnościami łuczniczymi – gdy nagle zniecierpliwiona księżniczka dosłownie bierze sprawy w swoje ręce i strzela z łuku w sposób, który nie pozostawia wątpliwości, że na ten moment nie znajdzie się równie dobry strzelec. Można zatem przypuszczać, że naszą księżniczkę będzie bardziej interesowało rozwijanie własnych kompetencji i samodzielne sprawdzenie siebie w świecie, niż zamążpójście; tym bardziej, że sama stanowczo określa, że „chce walczyć o prawo do swojej własnej ręki”:

Ale zaraz, zaraz… pomyślicie zapewne, drodzy Czytelnicy. Bajka o księciu i księżniczce? Znamy, znamy! Ona jest piękna, powabna, i czeka, aż książę na białym koniu uratuje ją z wieży, wyzwoli spod czaru jakiejś złej wiedźmy, zabierze ze sobą, i będą żyli długo i szczęśliwie… Skąd więc nagle ta zbuntowana księżniczka?!

Bajki, baśnie i legendy od zarania dziejów ludzkości pełniły wiele funkcji – miały nie tylko wzruszać, przerażać, bawić; stanowiły również zapis tradycyjnych wartości, uczyły społecznych wzorców pożądanych zachowań. Masowym producentem wzruszeń i emocji dla najmłodszych od samego początku swojego istnienia było studio animacji Walta Disneya, które za sprawą kinowych adaptacji tradycyjnych baśni stało się znaczącym wychowawcą pokoleń dzieci i młodzieży. Disneyowskie postacie od zawsze były wyraźnie i prosto zarysowane: chodziło nie tylko o przedstawienie dobra i zła w zrozumiałej formie, ale również o jasne określenie ról przynależnych płciom.

Śnieżka i krasnoludki…

Starsze bajki Disneya prezentowały księżniczki będące uosobieniem stereotypu charakterystycznego dla „płci słabszej”Śnieżka z 1937 roku była pierwszą taką disneyowską księżniczką: dobrą, piękną, uroczą, sympatyczną, ufną, łagodną, delikatną, szczerą, która  „nigdy nie narzeka”, „lubi gotować i sprzątać, zawsze chętnie pociesza innych, a sama czeka na swojego wymarzonego księcia”. Co więcej, Śnieżka jest skrajnie naiwna i zupełnie bezbronna – sama, bez opieki innych, nie jest w stanie przeżyć nawet jednego dnia. Nie ma też żadnego wpływu na bieg wydarzeń – pozostaje zupełnie bierna, pomimo złego traktowania, oczekując ratunku ze strony księcia lub krasnali:

Wszystkie pierwsze produkcje Disneya  przedstawiały swoje księżniczki bardzo podobnie: jako „damy w potrzebie”. Były to panny bezwolne i całkowicie zależne od innych, które z pokorą znosiły swój los, a ich najmniejsze nawet próby przejęcia inicjatywy były duszone w zarodku – lub, co gorsza, nie przynosiły żadnych efektów.  Następczynie Śnieżki, Aurora – „Śpiąca królewna” i Kopciuszek, także rozpaczliwie bały się podejmowania jakichkolwiek decyzji. Aurora zapada w sen (metafora całkowitej ucieczki w bierność)!, a Kopciuszek idzie na bal wyłącznie dzięki intensywnym staraniom innych, samej nawet nie kiwając palcem.

Upadłe księżniczki: Królewna Śnieżka – z cyklu „From Enchant­ment to down”, fot. Thomas Czarnecki

Upadłe księżniczki: Śpiąca Królewna – z cyklu „From Enchant­ment to down”, fot. Thomas Czarnecki

Upadłe księżniczki: Królewna Śnieżka – z cyklu „From Enchant­ment to down”, fot. Thomas Czarnecki

Upadłe księżniczki: Królewna Śnieżka – z cyklu „From Enchant­ment to down”, fot. Thomas Czarnecki

Wszystkie znane bajkowe postacie wykreowane przez Disneya doskonale wpisywały się w stereotypy związane z płcią. W latach 40 i 50 takie przedstawianie kobiety było zupełnie naturalne w stosunku do ówczesnej rzeczywistości – kobiety w tym czasie raczej nie pracowały, spędzały czas w domu, a ich rola życiowa ograniczała się do bycia idealną żoną i matką.

Bezcenne rady bajkowych księżniczek dla każdej dziewczyny

Warto jednak nadmienić, że kolejne księżniczki Disneya, jak np. Pocahontas czy Mulan, są już bardziej walecznymi kobietami… Nadal jednak nie mają racji bytu bez mężczyzny-księcia – ich potrzeby i dążenia są przedstawiane z męskiej perspektywy. Często opisywane jako osoby pełne energii, niezależne, odważne i żądne przygód, stroniące od typowo „kobiecych” zajęć – koniec końców przewartościowują swoje marzenia, nierzadko w imię miłości ryzykując utratę wolności, zdrowia, a nawet życia:

Disney jeszcze w latach 90 nie daje kobiecie pełnej autonomiiMulan, która walczy o swój kraj i rodzinę, musi się przebrać za mężczyznę; ostatecznie, to od „tego jedynego” zależy jej los. Silną, choć pełną kobiecości i wdzięku postacią, jest też Pocahontas  – to ona uczy swego kawalera zasad panujących w jej świecie, pełni rolę przewodnika, pośredniczy między wrogimi obozami, a wreszcie ratuje ukochanemu życie. Sama podejmuje też decyzję o swym dalszym życiu, a w imię większego dobra  – odchodzi. Bella z „Pięknej i bestii” rozwija się i dokształca, jest indywidualistką wierzącą w rozwój nauki; odrzuca zaloty mężczyzny, który wierzy, że miejsce kobiety jest w kuchni. Arielka – Mała Syrenka, której historia w andersenowskim oryginale kończy się dramatycznie, jest u Disneya przedstawiona jako zadziorna, zuchwała, zbuntowana nastolatka, której marzeniem jest wyrwanie się z podwodnego świata; podobnie, jak zamknięta w wieży Roszpunka, w której marzeniach brak jest miejsca dla księcia (przynajmniej na początku) – wolałaby raczej zakosztować nieco wolności. Co więcej, przypadkowy „książę”, który trafia do jej wieży, dziwi się, że po prostu nie zrobi tego, czego pragnie.

„Wyrwanie się” z wieży / zamknięcia / odosobnienia, gdzie panienka trafiła za sprawą jakiejś starszej kobiety (złej wiedźmy / macochy itp.) jest typowym motywem dla wszystkich tych bajek. Co ciekawe, metafora zerwania więzi z matką i „ucieczki” z domu rodzinnego, współcześnie coraz częściej realizowana jest przez księżniczki już bez (aktywnego) udziału mężczyzny i zgoła inaczej niż przez szybkie zamążpójście za pierwszego lepszego księcia; często też i na uczucie nasz męski bohater musi sobie zasłużyć…

Nie takie z nas prawdziwe księżniczki…

Popularność „Shreka” produkcji DreamWorks SKG, który zrobił furorę na całym świecie, zbiegła się zkryzysem księżniczek Disneya. W „Shreku” klasyczna baśń, w której księżniczka bezczynnie czeka na swojego księcia, zostaje wyśmiana; kultowa bajka pełna jest ironii i humoru, a „prawdziwa” księżniczka okazuje się brzydką ogrzycą, która z upodobaniem beka i puszcza bąki…

Fiona – całkiem nietypowa księżniczka

Disney jeszcze próbuje wracać do księżniczek, najpierw przez „Zaczarowaną” (2007), potem przez „Księcia i żabę” (2009). Zwłaszcza „Książę i Żaba” odbiega od Disneyowskiego schematu: książę ma sporo cech, przypisywanych do tej pory księżniczkom; opisywany jako „typ nieco androgeniczny”, jest głupawym i pustym chłopcem, który kaprysi i ma pstro w głowie, a prawdziwa księżniczka – jest mądrą, pracowitą dziewczyną z biednego domu, w dodatku czarnoskórą, która zrobi wszystko, aby…. Nie, nie drodzy Czytelnicy, nie ma nic o mężu!  Jej marzeniem jest…  otworzyć własną restaurację!

Scarlett Johansson jako Kopciuszek (reklamowa sesja zdjęciowa dla parków rozrywki Disneya, fot. Annie Leibovitz)

Rachel Weisz jako Królewna Śnieżka (reklamowa sesja zdjęciowa dla parków rozrywki Disneya, fot. Annie Leibovitz)

Disney, pomimo pewnych istotnych zmian, jakie zaszły w jego produkcjach, wciąż kieruje się przekonaniem, że kobieta, pomimo silnego charakteru, musi emanować też tradycyjnymi żeńskimi cechami: delikatnością, łagodnością, pięknem, a prędzej czy później ulec upragnionemu mężczyźnie. Co więcej, Disney wciąż kultywuje pogląd, że kobieta powinna zawsze wyglądać piękne i skupiać się bardziej na wyglądzie niż na innych, wewnętrznych cechach. Jak zauważają badacze i badaczki, w disneyowskich animacjach, które wychowują kolejne pokolenie młodych ludzi, wciąż brakuje modelu bohaterki, której jedynym sensem życia koniec końców nie byłoby spełnienie u boku przystojnego księcia.

Daenerys Targaryen z „Gry o tron” – królowa nomadzkiego plemienia, która sama przemierza pustynie, potrafi zjeść serce konia na surowo, nie boi się ognia i hoduje groźne smoki…

Katniss Everdeen w „Hunger Games” walczy w Igrzyskach Śmierci

Na temat bohaterek disneyowskich filmów powstały już niezliczone prace naukowe i popularnonaukowe opracowania. Badacze i badaczki, zwłaszcza z kręgu analizy feministycznej, zwracają uwagę na fakt, że amerykańskie animacje (i portretowane w nich dziewczęta) na przestrzeni lat stanowią swoistą ilustrację przemian, jakie przeszły w społeczeństwie kobiety – obraz księżniczki, wyłaniający się z poszczególnych filmów, wyraźnie ewoluował…

Co więcej, ciągle powstają filmowe, dość mroczne i złowrogie ekranizacje współczesnych adaptacji bajek i baśni, które disneyowskie księżniczki przyprawiłyby zapewne o zawał serca. Mamy bowiem prawdziwy wysp kobiecych heroin i wojowniczych bohaterek, które wyrwały się z różowego getta – i fantazjują raczej o podboju królestw i walce z wrogami, zamiast o pocałunkach księcia. Nasze współczesne księżniczki nabrały zdecydowanie bardziej męskich cech. „The Snow White and the Huntsman” przedstawia Śnieżkę niemal jako Joannę d’Arc w zbroi, stojącą na czele armii. W „Mirror, Mirror” narwana bohaterka zakłada spodnie i uczy się od krasnali szermierki („This is my fight!”). Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o Daenerys Targaryen z „Gry o tron” – wygnanej księżniczce, która ogniem i krwią chce odzyskać swe utracone królestwo.

Co ciekawe, współczesne ekranizacje, w których główną bohaterką jest silna kobieca postać z przywódczymi cechami, najczęściej obdarzona niezwykłą determinacją, wolą walki i hartem ducha (np. „Hunger Games”), ukazują też – często samotne – zmagania tych kobiet z przeciwnościami losu, walkę z samą sobą, którą bywa że kończą moralnie dwuznaczne wybory – generalnie, odmalowują obraz, zgodnie z którym bycie „współczesną księżniczką” to zdecydowanie trudniejsza rola od tej, gdzie wystarczy wyłącznie „leżeć i pięknie pachnieć”, pozostawiając wszystko w rękach naszego „księcia”. Niejednokrotnie podkreśla się też gorzkie konsekwencje podejmowanych decyzji  i jednoznacznie wskazuje, że za wolność ponosi się wysokie (osobiste!) koszty.

Jaki zatem faktycznie jest archetyp księżniczki naszych czasów? Czy oznacza on ciągłe zmagania ze sobą, w wyborze pomiędzy byciem różową, uległą męską fantazją, a silną, niezależną kobietą, realizującą własne życiowe cele? Czy „Merida waleczna” pokaże zupełnie nowy wymiar disneyowskiej księżniczki i zostanie pierwszą prawdziwie wyzwoloną bohaterką dziecięcej wyobraźni? Jeśli tak – jak tym razem na dużym ekranie zostanie przedstawiona recepta na „kobiece spełnienie?” Jak – wg twórców – kobieta można osiągnąć swój życiowy ideał szczęścia?

Ostatecznie, ludzkie potrzeby są tak skonstruowane, że większość z naszych marzeń o „życiu jak w bajce” (bez względu na płeć), tak naprawdę dotyczy spędzenia go u boku ukochanej osoby; w zgodzie z samym sobą…

Materiały:
• „Księżniczka i książę z bajki. Czy Disney wciąż operuje stereotypami?” – K. Węsierska, www.wiadomosci24.pl
• „Księżniczki z bajki” – S. Miniewicz, portalfilmowy.pl
• „Jak księżniczka z bajki?” – A. Maziuk, www.warszawianki.pl
• „Żony, księżniczki i wojowniczki”, wwwkulturaonline.pl
• ”Princesses pack a punch” – R. Keegan, dodatek “Los Angeles Times”: Comic Con International 2012

W wykorzystanych materiałach cytowane są:
• „Od Królewny Śnieżki po Księżniczkę i żabę, czyli zmiana funkcjonowania głównej postaci kobiety od dwudziestolecia międzywojennego po dzień dzisiejszy na podstawie filmów Disney”  – wykład przygotowany przez studentów Uniwersytetu Warszawskiego, w ramach cyklu spotkań poświęconych wytwórni Walt Disney Pictures
• ”Cinderella Ate My Daughter” – P. Orenstein
• „Przyjemność wzrokowa” – L. Mulvey

Zdjęcia i ilustracje:
http://sztukatulka.pl/index.php/2012/02/12/upadle-ksiezniczki/
http://www.thomasczarnecki.com/
http://www.pudelek.pl/artykul/30843/gwiazdy_jako_postaci_disneya/
http://www.girlgonegeekblog.com/site/2010/07/zombie-week-disney-undead/
http://binarythis.wordpress.com/2012/02/07/what-disney-princesses-taught-me/